Powoli otwieram się na Miłość Jezusa i Maryi.
Dorota

Pragnienie doskonałego zawierzenia się Maryi Niepokalanej zrodziło się we mnie już kilkanaście lat temu, wtedy też nabyłam Traktat Świętego Ludwika Marii Grignion De Komfort. Trudno było mi jednak podjąć w tym kierunku działania . Traktat próbowałam czytać, ale nie czułam tego, nie rozumiałam i nie wiedziałam jak podjąć te działania. Tak odłożony został moment prawdziwego poświęcenia się NMP, aż do momentu kiedy w "Naszym dzienniku" przeczytałam o projekcie OCALENIE. Serce wtedy mocniej zabiło, pragnienie poświęcenia się Matce Bożej wzrosło i w ten sposób 20 kwietnia 2020 r. rozpoczęłam rekolekcje wg tego projektu. Jestem już w końcówce tych rekolekcji i muszę przyznać, że widzę pierwsze ich owoce. 

Pragnienie doskonałego zawierzenia się Maryi Niepokalanej zrodziło się we mnie już kilkanaście lat temu, wtedy też nabyłam Traktat Świętego Ludwika Marii Grignion De Komfort. Trudno było mi jednak podjąć w tym kierunku działania . Traktat próbowałam czytać, ale nie czułam tego, nie rozumiałam i nie wiedziałam jak podjąć te działania. Tak odłożony został moment prawdziwego poświęcenia się NMP, aż do momentu kiedy w "Naszym dzienniku" przeczytałam o projekcie OCALENIE. Serce wtedy mocniej zabiło, pragnienie poświęcenia się Matce Bożej wzrosło i w ten sposób 20 kwietnia 2020 r. rozpoczęłam rekolekcje wg tego projektu. Jestem już w końcówce tych rekolekcji i muszę przyznać, że widzę pierwsze ich owoce. Codziennie znajduję czas na trwanie w tej modlitwie (myślałam, że będzie z tym trudniej).W sercu zagościł pokój, nie mam najmniejszego lęku o przyszłość (a czasami bywał), nawet wobec obecnej pandemii. Moje serce wypełnia większą cierpliwość (brakowało mi jej) i miłość do najbliższych. Powoli otwieram się na Miłość Jezusa i Maryi. Nie są to wielkie "fajerwerki duchowe", ale czuję przemianę w moim sercu i coraz mocniej pragnę oddać się całkowicie Matce Bożej.