I każdego dnia próbuje oddać Bogu swoją samodzielność aby stać się Dziecięcem w Jego sercu.
Magdalena - umiłowana córka!

Jestem ogromnie wdzięczna Bogu za dar tych rekolekcji, choć byłam pełna obaw na początku, że może są to rekolekcje przesycone objawieniami o końcu świata.. och..a teraz doświadczam jak treści i słowa zawarte w tym Ocaleniu są przepełnione żywą Miłością Boga i Maryi i Ich prawdziwą obecnością. Do tej pory nigdy nie myślałam, że Maryja jest tak bardzo ważna!! Nigdy też nie była mi bliska.. Różaniec był najbardziej nudną modlitwą. "Mój Syn pragnie bym była bardziej znana i kochana" i teraz doznaję ogromu łask!! Zbliżam się do Maryi z każdym dniem coraz bardziej i kocham ją całym sercem.

Jestem ogromnie wdzięczna Bogu za dar tych rekolekcji, choć byłam pełna obaw na początku, że może są to rekolekcje przesycone objawieniami o końcu świata.. och..a teraz doświadczam jak treści i słowa zawarte w tym Ocaleniu są przepełnione żywą Miłością Boga i Maryi i Ich prawdziwą obecnością. Do tej pory nigdy nie myślałam, że Maryja jest tak bardzo ważna!! Nigdy też nie była mi bliska.. Różaniec był najbardziej nudną modlitwą. "Mój Syn pragnie bym była bardziej znana i kochana" i teraz doznaję ogromu łask!! Zbliżam się do Maryi z każdym dniem coraz bardziej i kocham ją całym sercem. I wiem doskonale, że sama tego nie uczyniłabym! "Beze Mnie nic nie jesteście w stanie uczynić" Wiem, że kocham Ją miłością Jezusa, który żyje we mnie. "Będziesz coraz bardziej we mnie i coraz bardziej Ja będę w Tobie."

 

 Rozpoczęłam też narodową Nowennę Pompejańską i wcześniej pewnie powiedziałabym,że będąc w domu z trójką małych dzieci non stop, nie jest to możliwe,..ze względu na wszystko.. ale teraz jestem tak bardzo wdzięczna, że różaniec przepelnia cały nasz dzień, że mogę zapraszać Maryję do każdej czynności, do naszej prostej codzienności! Nie zawsze łatwej i usłanej różami więc tym bardziej modlę się z wdzięcznością, że nie jesteśmy sami!! Że jest Maryja najukochańsza Mama, która nas prowadzi!!

 

O jeszcze jednej rzeczy chciałbym napisać. Mój mąż został oskarżony o coś czego nie zrobił i był też straszony. Budziłam się w nocy zwyczajnie bojąc się o niego.. i słyszałam - odmawiaj różaniec za tych ludzi, którzy go obwiniają.I modlilam się i usypialam i znów modliłam się i usypialam.. Nie pomodliłabym się za tych ludzi swoją mocą! Tylko On może to czynić przez wstawiennictwo Tej, która pragnie nawrócenia wszystkich ludzi."Miłość Moja walczy o każde dziecko ludzkie"

 

I bardzo przełomowy był dla mnie dzień mojego rachunku sumienia gdzie odkrywałam moja główna zła skłonność pośród miłości własnej, pychy, ambicji, zazdrości, drażliwości, niestałości, lekkomyślności, zmysłowości, lenistwa, samolubstwa.. " Umierając swej zepsutej naturze, żyć będziesz życiem Jezusa".

I każdego dnia próbuje oddać Bogu swoją samodzielność aby stać się Dziecięcem w Jego sercu."Bóg jest moim Ojcem a Maryja jest moja Matka"

Z całego serca dziękuję za ten czas!!!

Z Bogiem i Maryją,